H2Koi Poradniki o wodzie w stawie koi Strona główna H2Koi

Chemia wody w stawie koi

Amoniak i azotyny w stawie koi: truje NH3, a nie liczba z testu kroplowego

Masz filtr bębnowy, złoże ruchome i pompy dobrane do objętości stawu. Mimo to amoniak i azotyny (NO2-) potrafią pojawić się w tygodniu, w którym niczego nie zmieniłeś. A wynik z testu kroplowego pokazuje wtedy wartość, która sama w sobie nie mówi jeszcze nic o tym, czy rybom coś grozi. Ta strona tłumaczy mechanizm: co dokładnie robi biologia, dlaczego szkodzi wyłącznie amoniak wolny (NH3), dlaczego azotyny (NO2-) duszą rybę w wodzie o pełnym nasyceniu tlenem i dlaczego w polskim stawie najniebezpieczniejsze tygodnie w roku to nie lipiec, tylko marzec i kwiecień.

W skrócie

Cykl azotowy: co naprawdę robi komora biologiczna

Nitryfikacja w stawie koi

Koi wydala azot głównie przez skrzela, w postaci amoniaku, a nie z kałem. Do tego dochodzi rozkład niezjedzonej paszy, odchodów, obumarłych glonów i liści. Wszystko to trafia do puli, którą test kroplowy pokazuje jako amoniak ogólny (TAN).

Dalej pracują dwie różne grupy bakterii osiadłych na powierzchniach złoża — nie w wodzie, tylko na K1, na macie, na ściankach komory:

Azotany (NO3-) są końcem łańcucha. Biologia ich nie usuwa — w praktycznym stawie usuwa je podmiana wody. Dlatego dobrze pracująca biologia nie zwalnia z podmian, tylko zmienia to, co podmianami wynosisz.

Uwaga, którą warto powiedzieć wprost właścicielowi filtra bębnowego: stopień mechaniczny jest częścią gospodarki azotem, a nie osobnym tematem. Cząstka odsiana przez bęben, zanim zdąży się rozłożyć, nigdy nie stanie się amoniakiem. Dlatego kilka dni z zapchanym bębnem albo z wyłączoną płuczką potrafi podnieść TAN w stawie, w którym obsada i karmienie się nie zmieniły.

Druga rzecz: obie grupy bakterii rosną w tempie zależnym od temperatury. W ciepłej wodzie kolonia potrafi się podwoić w kilkanaście–kilkadziesiąt godzin, przy 10 °C liczy się to w dniach, a poniżej 8 °C nitryfikacja jest praktycznie zatrzymana. Ten jeden fakt tłumaczy większość wiosennych strat w polskich stawach.

Amoniak ogólny (TAN) a amoniak wolny (NH3)

W wodzie amoniak występuje w dwóch postaciach pozostających w równowadze:

NH3 + H+ ⇌ NH4+ — czyli amoniak wolny plus jon wodorowy z jednej strony, jon amonowy z drugiej.

Jon amonowy (NH4+) ma ładunek. Nie przechodzi swobodnie przez błony nabłonka skrzeli i w praktyce jest nieszkodliwy w stężeniach, jakie spotyka się w stawie. Amoniak wolny (NH3) jest cząsteczką obojętną i rozpuszczalną w tłuszczach — przenika przez skrzela jak przez bibułę. Dodatkowo ryba pozbywa się własnego amoniaku na zasadzie różnicy stężeń: jeśli NH3 jest po stronie wody, wydalanie zwalnia i amoniak zaczyna się gromadzić w rybie. Dlatego przy NH3 nie ma „bezpiecznego progu roboczego”. Celem jest zero.

O tym, jaka część TAN jest w postaci NH3, decydują odczyn wody (pH) i temperatura. Im wyższe pH i im cieplejsza woda, tym większy udział formy toksycznej:

pH10 °C20 °C25 °C
7,0ok. 0,2 %ok. 0,4 %ok. 0,6 %
7,5ok. 0,6 %ok. 1,2 %ok. 1,8 %
8,0ok. 1,8 %ok. 3,8 %ok. 5,4 %
8,5ok. 5,5 %ok. 11 %ok. 15 %
9,0ok. 15 %ok. 28 %ok. 36 %

Udział amoniaku wolnego (NH3) w amoniaku ogólnym (TAN). Wartości zaokrąglone — chodzi o rząd wielkości, nie o trzecie miejsce po przecinku.

Policzmy to na konkretnym stawie. Test pokazuje 0,5 mg/l TAN:

Sam wynik amoniaku ogólnego nie jest informacją o zagrożeniu. Bez równoczesnego pH i temperatury nie da się powiedzieć, czy 0,5 mg/l TAN to nic, czy poważny problem. Dlatego przy każdym dodatnim wyniku amoniaku pierwszym odruchem powinno być zmierzenie odczynu wody i temperatury, a nie sięgnięcie po preparat.

Drobiazg, który w Polsce myli wielu właścicieli stawów: testy kroplowe podają wynik albo jako NH4+, albo jako azot amonowy (N-NH4). Przelicznik to około 1,29 — 1,0 mg/l N-NH4 to około 1,29 mg/l NH4+. Sprawdź, co jest napisane na skali twojego zestawu, bo tabele toksyczności krążące po forach mieszają obie konwencje.

Objawy przewlekłego narażenia na NH3 rzadko wyglądają dramatycznie: przekrwione, pogrubiałe skrzela, ryba trzyma się z boku strumienia, mniej je, ociera się o dno, rany goją się wolniej. Ostre zatrucie to już ryby stojące pod powierzchnią i łapiące powietrze, czasem z ciemniejszym ubarwieniem.

Azotyny (NO2-): duszenie się w natlenionej wodzie

To jest ta część, której najczęściej brakuje w polskich poradnikach. Azotyny (NO2-) są pobierane przez skrzela tym samym kanałem, którym ryba pobiera chlorki. We krwi utleniają hemoglobinę do methemoglobiny, która nie przenosi tlenu. Krew robi się brązowa, skrzela tracą żywy kolor, a ryba zachowuje się dokładnie tak, jakby brakowało tlenu: stoi pod powierzchnią, łapie powietrze, wisi przy wylocie z pompy.

I tu zaczyna się błąd diagnostyczny. Właściciel mierzy tlen rozpuszczony, widzi 9 mg/l i 95 % nasycenia, uznaje, że tlen jest w porządku, i szuka choroby. Tymczasem woda faktycznie ma komplet tlenu — problem polega na tym, że ryba nie umie go przewieźć. Włączenie mocniejszego napowietrzania nic tu nie naprawi, choć nie zaszkodzi. O tym, jak odróżnić prawdziwe niedotlenienie od tego stanu, piszemy szerzej przy tlenie rozpuszczonym i przy nagłym śnięciu koi.

Ponieważ azotyny (NO2-) i chlorki konkurują o ten sam kanał, przyjętą w hodowli koi praktyką jest podniesienie stężenia chlorków w wodzie na czas skoku azotynów — to nie usuwa azotynów, tylko utrudnia im wejście do ryby. Dawkowanie, ograniczenia i pułapki (interakcje z lekami, wpływ na rośliny, fakt że sól nie odparowuje i zostaje w stawie aż do podmiany) opisujemy osobno na stronie o soli w stawie koi. To jest środek doraźny na kilka dni, a nie sposób prowadzenia stawu.

Skok azotynów dwa do pięciu dni po czyszczeniu filtra

Scenariusz powtarza się w niemal identycznej formie: sobota, gruntowne czyszczenie, wypłukanie złoża ruchomego wodą z węża, opróżnienie komory biologicznej, ewentualnie kuracja preparatem odkażającym albo antybiotykiem. Przez dwa dni nic się nie dzieje. W środę ryby stoją pod powierzchnią.

Przyczyna jest w tym, że obie grupy bakterii giną i odbudowują się w różnym tempie. Bakterie utleniające azotyny są wolniejsze i wrażliwsze. Kiedy krok pierwszy wraca do pracy szybciej niż krok drugi, w stawie powstaje wąskie gardło: amoniak jest już zamieniany na azotyny (NO2-), ale azotyny nie są jeszcze zamieniane na azotany (NO3-). Efekt — pik azotynów, zwykle między drugim a piątym dniem.

Dzień po zabieguCo dzieje się w złożuCo widzisz w testach
0–1Część kolonii wypłukana lub zabita, obie grupy osłabioneZwykle jeszcze wszystko na zerze
1–2Krok pierwszy rusza, krok drugi jeszcze nieTAN lekko rośnie, azotyny (NO2-) zaczynają się pojawiać
2–5Amoniak przerabiany na azotyny szybciej, niż azotyny są przerabiane dalejSzczyt azotynów (NO2-), TAN często już spada — stąd złudzenie, że jest lepiej
5–14Kolonia utleniająca azotyny odbudowuje sięAzotyny (NO2-) opadają do zera, rosną azotany (NO3-)

W ciepłej wodzie ten cykl zamyka się w tydzień do dwóch. Przy 8–10 °C potrafi ciągnąć się kilka tygodni, bo odbudowa kolonii jest wtedy bardzo powolna. To jest dokładnie ten powód, dla którego generalne czyszczenie filtra w listopadzie, tuż przed zamknięciem sezonu, jest jednym z gorszych pomysłów w polskim kalendarzu stawowym.

Zasady bezpiecznego czyszczenia: złoże biologiczne płucz w wodzie ze stawu, nigdy w wodzie z kranu — chlor i chloraminy zabijają biologię. Nie czyść jednocześnie bębna, komory biologicznej i dna. Nie łącz czyszczenia z kuracją. Po każdym poważnym zabiegu ogranicz karmienie na kilka dni i sprawdzaj azotyny (NO2-) codziennie, a nie „przy okazji”.

Nitryfikacja zjada twardość węglanową

Pierwszy krok cyklu produkuje kwasowość, którą neutralizuje bufor stawu. Liczby są konkretne: utlenienie 1 mg/l azotu amonowego zużywa około 7 mg/l zasadowości w przeliczeniu na CaCO3, czyli około 0,4 °dKH. Krok drugi, azotyny (NO2-) → azotany (NO3-), nie zużywa zasadowości wcale.

Praktycznie: staw o obciążeniu odpowiadającym 0,3 mg/l azotu amonowego na dobę przerabia w ciągu miesiąca 9 mg/l azotu, co kosztuje około 63 mg/l CaCO3, czyli mniej więcej 3,5 °dKH. Miesiąc dobrego lata potrafi więc zjeść połowę zapasu buforowego dobrze prowadzonego stawu.

Wniosek jest wbrew intuicji, ale wynika wprost z chemii: staw dobrze obsadzony, mocno karmiony i sprawnie filtrowany spala bufor szybciej niż staw zaniedbany. Im lepiej pracuje twoja biologia, tym pilniej trzeba pilnować KH.

Nazewnictwo, na którym w Polsce wykłada się najwięcej osób. KH = twardość węglanowa = zasadowość ogólna — to jest bufor. GH = twardość ogólna = wapń i magnez — nie buforuje niczego. Nazwy różnią się jednym słowem, a sprawozdanie z badania wody z twojego wodociągu podaje zasadowość ogólną najczęściej w mval/l. Przelicznik: 1 mval/l ≈ 2,8 °dKH ≈ 50 mg/l CaCO3, a 1 °dKH ≈ 17,9 mg/l CaCO3.

Kiedy zapas buforowy się wyczerpie, pH zaczyna spadać, a wtedy dzieje się coś podstępnego: udział amoniaku wolnego (NH3) w TAN spada razem z pH, więc pomiar amoniaku „wygląda lepiej”. Jednocześnie azotyny (NO2-) są równie toksyczne jak były, a poniżej pH mniej więcej 6,5 nitryfikacja zaczyna gasnąć, co jeszcze pogarsza sytuację. Pełny mechanizm opisujemy przy twardości węglanowej i przy załamaniu pH.

Polskie okno wiosenne: ryby budzą się szybciej niż biologia

To jest najważniejszy fragment tej strony dla stawu prowadzonego w polskim klimacie. Większość poważnych instalacji zimuje: bęben, natryski i skimmer są zakręcone i opróżnione przed mrozem. Oznacza to, że biologia jest przez zimę częściowo albo całkowicie tracona. Wiosną nie następuje więc „wznowienie pracy filtra” — następuje dojrzewanie filtra od nowa, tyle że przy pełnej obsadzie ryb.

Nakładają się na to trzy rzeczy naraz:

Temperatura wodyStan biologiiKarmienieCo sprawdzać
poniżej 8 °CNitryfikacja praktycznie zatrzymanaNie karmićKH przede wszystkim
8–12 °CKolonia dopiero się odbudowuje, wydajność ułamkowaKiełki pszenicy, symbolicznie, co drugi dzieńTAN i azotyny (NO2-) co 1–2 dni, KH co tydzień
12–16 °CBiologia rusza, ale nie nadąża za apetytemOstrożnie zwiększać, obserwując wynikiTAN, azotyny (NO2-), KH, pH
powyżej 16 °CWydajność zbliża się do docelowejNormalne karmienie po potwierdzeniu zerRutyna, plus kontrola po każdym czyszczeniu

Progi temperaturowe to przyjęta konwencja hodowlana, a nie stała fizyczna — Twój staw, obsada i technika mogą przesuwać je o kilka stopni. Sprawdź to na własnych pomiarach.

Po roztopach najpierw zmierz KH, dopiero potem cokolwiek rób. Jeżeli twardość węglanowa spadła poniżej 5 °dKH (ok. 89 mg/l CaCO3), odruchowa „duża podmiana na dobry początek sezonu” jest ruchem w złą stronę: rozcieńczy resztkę bufora dokładnie wtedy, gdy nitryfikacja zaczyna go zjadać. Kolejność jest odwrotna — najpierw odbudować bufor małymi krokami, potem podmieniać. Szczegóły przy podmianie wody.

Do tego dochodzi maj. Zimni ogrodnicy i zimna Zośka około 12–15 maja to w polskich stawach realne zdarzenie: karmienie jest już rozkręcone, a woda w płytkim, odsłoniętym stawie potrafi spaść o kilka stopni w ciągu doby. Biologia zwalnia natychmiast, ładunek zostaje. Więcej o tempie zmian — na stronie o temperaturze wody.

Co zrobić przy dodatnim wyniku

  1. Zmierz pH i temperaturę, zanim ocenisz wynik amoniaku. Bez nich nie wiesz, ile jest NH3.
  2. Wstrzymaj karmienie. To jedyne działanie, które natychmiast obcina dopływ azotu do stawu i nic nie kosztuje. Koi bez problemu wytrzymają kilka dni.
  3. Podkręć napowietrzanie. Nie usunie azotynów, ale poprawia warunki pracy bakterii i daje rybie margines.
  4. Sprawdź KH. Jeżeli jest niskie, podmiana nie jest pierwszym ruchem — odbudowa bufora jest.
  5. Podmieniaj małymi porcjami, jeśli bufor to znosi. Rozcieńczenie działa na oba parametry, ale duża jednorazowa podmiana przy słabym buforze może wywołać załamanie pH.
  6. Nie czyść niczego więcej i nie dokładaj kolejnych preparatów. Większość „poprawiaczy” w tej sytuacji tylko dorzuca zmiennych.
  7. Mierz codziennie, aż azotyny (NO2-) wrócą do zera i utrzymają się tam kilka dni. Dopiero wtedy wracaj do karmienia, stopniowo.

Co H2Koi pokazuje przy azocie, a czego nie

Sonda H2Koi mierzy bezpośrednio i w sposób ciągły: temperaturę, pH, tlen rozpuszczony (w mg/l i w % nasycenia), przewodność elektrolityczną, mętność, azotany (NO3-) oraz jon amonowy (NH4+). Potencjał redoks (ORP) jest kanałem opcjonalnym. Na tej podstawie wylicza amoniak wolny (NH3), azotyny (NO2-), twardość węglanową (KH), zasolenie, TDS. Ponieważ NH4+, pH i temperatura są mierzone jednocześnie, podział na NH3 i NH4+ jest liczony na bieżąco, a nie odgadywany z tabeli po fakcie. KH jest wyliczany z pomiarów, nie jest to miareczkowanie. GH nie jest raportowane w ogóle. Samoczyszcząca wycieraczka utrzymuje czoła czujników optycznych w czystości.

Granice, powiedziane raz i wprost: nie wykrywa chorób ani pasożytów. To ciągłe wczesne ostrzeganie z czujników klasy przemysłowej.

Dlaczego test raz w tygodniu potwierdza głównie to, że było dobrze

Zdarzenie azotowe ma kształt w czasie. Skok azotynów po czyszczeniu narasta przez dwa dni, kulminuje przez dobę lub dwie i opada. Wiosenny wzrost amoniaku pojawia się po pierwszym cieplejszym weekendzie z karmieniem. Letni pik NH3 przychodzi po południu, kiedy fotosynteza w zielonej wodzie wywindowała pH o cały stopień powyżej porannej wartości — i znika w nocy, zanim ktokolwiek zdąży wyjąć testy.

Zestaw kroplowy raz w tygodniu trafia zwykle w płaskie fragmenty tego wykresu. Nie dlatego, że jest zły — jest bardzo dobrym narzędziem — tylko dlatego, że mierzy wtedy, gdy ktoś stoi przy stawie. Dwa najbardziej ryzykowne okna polskiego roku, tygodnie pod lodem i wczesne poranki wiosną, to dokładnie te godziny, w których nikt przy stawie nie stoi.

Na tym polega sens ciągłego monitoringu i na tym polega nasza usługa: dane są oglądane przez człowieka, a właściciel dostaje telefon, zanim sam cokolwiek zauważy. Jak to wygląda w praktyce pomiarowej, opisujemy przy pomiarze parametrów wody, a wartości odniesienia zebraliśmy w tabeli parametrów.

Zobacz azot wtedy, kiedy on się dzieje

Amoniak wolny (NH3) zmienia się z każdą godziną razem z pH i temperaturą, a skok azotynów (NO2-) po czyszczeniu filtra zaczyna się na długo przed pierwszym objawem u ryb. H2Koi mierzy w sposób ciągły, a my patrzymy na te dane i dzwonimy, zanim zauważysz problem.

Poznaj H2Koi

Często zadawane pytania

Test pokazuje amoniak 0,25 mg/l. Czy to niebezpieczne dla moich koi?

Bez pH i temperatury nie da się na to odpowiedzieć. Test kroplowy podaje amoniak ogólny (TAN), a szkodzi tylko amoniak wolny (NH3), którego udział ustalają odczyn wody i temperatura. Przy pH 7,0 i 10 °C z 0,25 mg/l TAN powstaje około 0,0005 mg/l NH3 — praktycznie nic. Przy pH 8,5 i 25 °C to już około 0,037 mg/l, czyli poziom, który przy dłuższym utrzymaniu uszkadza skrzela. Zmierz zawsze całą trójkę: TAN, pH i temperaturę.

Ryby stoją pod powierzchnią i łapią powietrze, ale miernik pokazuje pełne nasycenie tlenem. O co chodzi?

To klasyczny obraz zatrucia azotynami (NO2-). Azotyny utleniają hemoglobinę do methemoglobiny, która nie przenosi tlenu — woda ma komplet tlenu, tylko ryba nie umie go przewieźć. Zmierz azotyny natychmiast, zwłaszcza jeśli w ciągu ostatniego tygodnia czyściłeś filtr, płukałeś złoże albo stosowałeś preparat odkażający. Drugą możliwością jest prawdziwe niedotlenienie w minimum przedświtowym, dlatego warto zmierzyć tlen nad ranem, a nie po południu.

Dlaczego azotyny skoczyły dopiero kilka dni po czyszczeniu filtra, a nie od razu?

Bo dwie grupy bakterii odbudowują się w różnym tempie. Bakterie utleniające amoniak wracają do pracy szybciej niż te utleniające azotyny (NO2-). Przez kilka dni amoniak jest więc zamieniany na azotyny szybciej, niż azotyny są przerabiane na azotany (NO3-), i azotyny się piętrzą. Szczyt wypada zwykle między drugim a piątym dniem. W zimnej wodzie, poniżej 10 °C, cały cykl może się ciągnąć kilka tygodni.

Wiosną mam amoniak, mimo że dopiero zacząłem karmić. Skąd?

Bo w polskim stawie wiosna nie jest wznowieniem pracy filtra, tylko dojrzewaniem biologii od nowa. Większość poważnych instalacji zimuje bęben i komorę biologiczną, więc kolonia bakterii jest zimą częściowo lub całkowicie tracona. Ryby ogrzewają się szybciej niż bakterie i zaczynają żebrać przy 9–10 °C, kiedy nitryfikacja pracuje na ułamku wydajności. Karm wtedy symbolicznie, kiełkami pszenicy, i sprawdzaj amoniak ogólny oraz azotyny (NO2-) co jeden–dwa dni.

Czy przy skoku azotynów powinienem zrobić dużą podmianę wody?

Najpierw zmierz twardość węglanową (KH). Jeżeli jest w porządku, kilka mniejszych podmian rozcieńczy azotyny (NO2-) i pomoże. Jeżeli KH spadło poniżej około 5 °dKH (ok. 89 mg/l CaCO3) — a po roztopach jest to w Polsce normą — duża podmiana rozcieńczy resztkę bufora i może wywołać załamanie pH. Wtedy kolejność jest odwrotna: najpierw ostrożnie odbudować bufor, wstrzymać karmienie i podkręcić napowietrzanie, dopiero potem podmieniać.

Ile buforu zjada mi filtr?

Utlenienie 1 mg/l azotu amonowego zużywa około 7 mg/l zasadowości w przeliczeniu na CaCO3, czyli mniej więcej 0,4 °dKH. Cała ta kwasowość powstaje w pierwszym kroku, amoniak → azotyny (NO2-); krok azotyny → azotany (NO3-) nie zużywa zasadowości wcale. Konsekwencja jest wbrew intuicji: staw dobrze obsadzony, mocno karmiony i sprawnie filtrowany spala twardość węglanową szybciej niż staw zaniedbany.

Czy H2Koi mierzy azotyny bezpośrednio?

Nie. Sonda mierzy bezpośrednio jon amonowy (NH4+), pH, temperaturę, tlen rozpuszczony, przewodność, mętność i azotany (NO3-), a azotyny (NO2-), amoniak wolny (NH3) oraz twardość węglanową (KH) wylicza z tych pomiarów; ORP jest kanałem opcjonalnym. KH jest wyliczany, nie jest to miareczkowanie, a GH nie jest raportowane w ogóle. To ciągłe wczesne ostrzeganie z czujników klasy przemysłowej — nie diagnostyka chorób.